Ojcostwo w Kopenhadze

Morten Schou
Zdjęcia: Simon Bajada

Sprawdźcie jak wygląda dzień z życia Mortena Schou – duńskiego szefa kuchni i ojca dwóch jasnowłosych urwisów.

Zwykle dzieciaki budzą mnie skokiem do naszego małżeńskiego łóżka. I bitwą. Jest ok. 6.30. Powoli otwieramy oczy i opowiadamy sobie o naszych snach. Jestem osobą typu B, więc moja żona przygotowuje czarną kawę i solidne śniadanie, a ja dosypiam jeszcze 15 minut.

Dzisiejszego ranka miałem spotkanie z moim sprzedawcą ryb, więc wstałem o 6.00, podczas gdy reszta rodziny jeszcze spała. Wkrótce otwieram restaurację Musling, której jestem szefem kuchni. Budynek przechodzi właśnie gruntowny remont i codziennie kontroluję związane z nim działania. W menu będą uwzględnione ekologiczne ryby, skorupiaki i lokalna, organiczna zielenina, dlatego codzienne rozmowy z dostawcami są dla mnie bardzo ważne.

Po porannych rytuałach udaję się do restauracji, gdzie często mam spotkania z szefami kuchni – omawiamy ich pracę w Musling albo kwestie przyszłego funkcjonowania restauracji. Jeśli zostaje mi trochę czasu, jeżdżę na kolarzówce lub biegam z kilkoma dobrymi kolegami z pracy.

Około 15.00 odbieram chłopców ze szkoły i razem z nimi wracam do Musling, żeby dokończyć ostatnie rzeczy. Potem idziemy na ulubiony plac zabaw, gramy w piłkę nożną, a czasem po prostu jeździmy na rowerze dookoła Christianii. Chłopaki zawsze chcą iść do naszej ulubionej kawiarni i napić się tam lemoniady – remulady – jak ją nazywa najmłodszy syn, czasem wprowadzając tą grą słowną trochę zamieszania.

Po spacerze idziemy na rynek, by zrobić zakupy na kolację. Niemal każdego wieczoru przyrządzamy ją razem. Jemy dużo zieleniny, ryb i ziół – zawsze lokalnych. Rzadko jemy mięso. W sezonie sięgamy po wiele różnych przypraw, sałatek, roślin strączkowych, surowych warzyw, dipów i sosów. Wszyscy mogą w nich przebierać, mieszać i komponować posiłek, z czego tylko chcą. Måns i Vitus, moi synowie, uwielbiają przebywać w kuchni i pomagać mi w przygotowaniach. Są naprawdę ciekawi mojej pracy – chcą spróbować wszystkiego, oferują swoje cenne porady – co zrobić, aby jedzenie lepiej smakowało. Poza tym, oczywiście, kochają wszystkie urządzenia kuchenne, które generują hałas.

O dniu z życia Mortena przeczytacie w magazynie Fathers nr 3, dostępnym w naszym sklepie online. Mortena i jego synów rozpoznacie też na okładce tego wydania.