Żyje z rodziną w rozkroku między Kazachstanem a Polską, a czwórkę dzieci zabiera regularnie na biwaki przy minus dwudziestu stopniach. Konrad Nycz - tata, miłośnik survivalu i mózg marki „idę w LAS”. Na projektowane przez niego ubrania z wełny, lnu i puchu jaka outdoorowi pasjonaci czekają miesiącami.
Zobacz więcej →
Śląsk i Zagłębie to nie tylko znane zabytki techniki, ale przede wszystkim ukryte w zieleni perełki, tajemnicze osiedla i tereny poprzemysłowe, które dzisiaj wyglądają jak krajobrazy z innej planety. Przygotowaliśmy zestawienie ośmiu nieoczywistych lokalizacji, w pobliże których sprawnie dotrzecie koleją, a ostatnie kilometry pokonacie na dwóch kółkach. To gotowy scenariusz na aktywny, ojcowski wypad, który wciągnie i ciekawego świata kilkulatka, i nieco bardziej wymagającego nastolatka.
Zobacz więcej →
Może więc nie chodzi o to, żeby uchronić nasze nastolatki przed bólem. Ani o to, żeby nauczyć ich kochać »lepiej«, »mądrzej«, »bezpieczniej«. Może chodzi o coś znacznie trudniejszego: o to, by wytrzymać ich stawanie się. Wytrzymać to, że ich miłość nie jest naszą miłością. Że ich język relacji wymyka się naszym definicjom. Że ich wybory prowadzą przez miejsca, których sami kiedyś baliśmy się dotknąć, albo w których utknęliśmy – o dorastaniu i miłościach naszych dzieci pisze psychoterapeutka Anna Bal.
Dzieci nie idą do klubu, żeby zostać zawodowymi piłkarzami. Wynik w młodzieżowej piłce jest sprawą drugorzędną – mówi Tom Kmiecik, trener piłkarski. I dodaje: – Regularne trenowanie piłki może być czymś, co robisz przez całe życie, a co nie doprowadzi ani ciebie, ani większości grających do zawodowstwa. Nie warto rezygnować.
To miał być tekst o górach. I będzie, choć nie tylko o nich. Im dłużej o nim myślę, nabieram przekonania, że góry to tylko pretekst. Pretekst do podróży przez własne strachy, niedoskonałości i wady. Podróż ojca z synem.
Chronimy nasze dzieci przed najmniejszym siniakiem, śledzimy każdy krok – czy przypadkiem nie odbieramy im w ten sposób tego, co bezcenne: szansy na poczucie własnej sprawczości i poczucia dumy, że poradziły sobie same? – zastanawia się Michał Górecki.
Szlakiem Wiewiórek przez Wilczy Parów na Borsuczą Głowę. Filip Springer sprawdza, skąd wzięły się fantastyczne nazwy w lasach wokół Trójmiasta. I jaki związek ma z tym wszystkim kapitan towarzystwa żeglugi parowej na Dunaju.