Trzecie wydanie „Fathers”

Redakcja

Temat zmian w połączeniu z rodzicielstwem pojawia się naturalnie, jednak w tym numerze przyglądamy mu się ze szczególną uwagą. Analizujemy, jak zmieniło się życie naszych bohaterów, odkąd zostali ojcami, i dociekamy, czy ojcostwo było dla nich niezbędnym czynnikiem życiowej transformacji.

Mówienie o tym, że ojcostwo przynosi zmianę w życiu, to banał. Oczywiste jest, że życie musi się zmienić, kiedy pojawia się w nim nowa osoba, w dodatku całkowicie zależna od innych. Jednak zmiana może obrać różne kierunki. Jedni poprzestaną na zmianie rytmu dnia, inni pójdą dużo dalej – zmienią podejście do wielu spraw, zawód, miejsce zamieszkania… czasem też partnera, bo pojawienie się dziecka weryfikuje wiele.

Dzieci nie są wyznacznikiem zmiany, ale wiele osób właśnie w konfrontacji z małymi istotami dochodzi do punktu zwrotnego. Być może dzieci pozwalają nam dostrzec wyraźniej upływ czasu, być może – widząc ich entuzjazm w odkrywaniu świata – uzmysławiamy sobie, że w życiu liczą się zupełnie inne rzeczy. Czasem też, patrząc na nasze dzieciaki, wracamy pamięcią do własnego dzieciństwa i konfrontujemy się z tym, że wiele lat temu wyobrażaliśmy sobie dorosłe życie zupełnie inaczej.

Podczas prac nad tym numerem dwóch naszych współpracowników zostało ojcami. Czy stanie się to dla nich impulsem do zmiany? Na to pytanie nie umiemy odpowiedzieć. Jednak po serii rozmów i lekturze tekstów do kolejnego numeru „Fathers” utwierdzamy się w przekonaniu, że narodziny dziecka są tylko jednym z czynników dochodzenia do punktu przełomowego. Na pewno niejedynym i na pewno niekoniecznym. Na to, by nasze życie było choć trochę bliżej naszego ideału, nie warto czekać do momentu, aż zostaniemy rodzicami lub urodzi się nam kolejne dziecko.

Jak pisze Juan Carlos Garay w tekście „Zabierz tatę do pracy”: „Nie ogłaszaj, że zamierzasz coś zmienić. Po prostu zacznij to robić”.

Trzecie wydanie „Fathers” w polskiej wersji możecie zamówić w naszym sklepie.