Pies w domu – 5 plusów dla młodych

Redakcja

Fani czworonogów z marszu wymienią jeszcze 10 argumentów za tym, że pies na domowym pokładzie to niemal konieczność. My bierzemy pod uwagę solidną piątkę.

1. Nauka odpowiedzialności – może i powtarzane na każdym kroku, ale kto ma psa, ten wie, że jest w tym masa prawdy. Dzieciaki od samego początku wiedzą, że muszą podchodzić do psich obowiązków sumiennie, bo w grę wchodzi żywa istota. Możemy zaangażować młodych nie tylko w codzienne spacery, ale też w sprzątanie, kąpiele, wyprawy do weterynarza i zakupy karmy. Tutaj mała, ale kluczowa uwaga – na starcie my, dorośli musimy dawać dzieciom przykład solidnej opieki nad futrzakiem.

2. Dawka empatii – kwestia mocno połączona z punktem nr 1, ale tu kładziemy nacisk na emocje. Młodzi wiedzą, że są odpowiedzialni za zwierzę, za żywą istotę, o którą trzeba dbać od rana do wieczora. Świadomość, że jakość życia psa zależy od człowieka, dziecko prędko przełoży na relacje z innymi ludźmi.

3. Więcej ruchu – sprzątanie po psie wymaga czasem nie lada gimnastyki, ale i tak najważniejsze są spacery i gry na świeżym powietrzu, niezależnie od pogody. Komórki i tablety zostają w domu, a dzieciaki wybierają dyscyplinę i atrybuty. Rzucanie frisbee, ulubioną piłką albo bieg z przeszkodami i obowiązkowe smakołyki w nagrodę, czyli domowy trener w pakiecie. I to zupełnie za darmo.

4. Otwartość – niemal każdy spacer to spora szansa na złapanie nowych znajomości albo pielęgnowanie tych dawnych. Wiadomo, że posiadacz psa najlepiej zna tych sąsiadów, którzy też mają czworonogi, a więzi sąsiedzkie bywają bezcenne. Dzieciaki uczą się też kontaktu z zupełnie obcymi ludźmi, którzy chcą poznać historię ich zwierzaka albo zapytać o cechy rasy. Small talk w parku młodzi opanują do perfekcji.

5. Na zdrowie! – nie żebyśmy nakłaniali do pożegnania zasad higieny, ale za lekarzami powtarzamy, że dzieci wychowujące się z psami są mniej narażone na złapanie alergii i astmy. Sterylny tryb życia sprzyja rozwojowi chorób autoimmunologicznych, a nasz znudzony układ odpornościowy zaczyna atakować swój organizm. Rozwiązanie? Trzymajmy w domu zwierzę, które wychodząc na zewnątrz, wraca ze zdrową porcją dobroczynnego brudu.