W rytmie rzeki – część 2: Wodny labirynt Westfalii. Rowery, zamki i rzeczne doliny Münsterlandu
Słuchaj w formie podcastu
Choć wiele nadrzecznych tras prowadzi wzdłuż jednego, potężnego koryta, Westfalia oferuje coś zupełnie innego – gęstą sieć malowniczych dolin rzecznych, które tworzą unikalny, wodny labirynt.
Partnerem cyklu jest Niemiecka Centrala Turystyki
W maju i czerwcu wraz z Jackiem Grunt-Mejerem podróżujemy szlakami rowerowymi wzdłuż najbardziej malowniczych niemieckich rzek. Sprawdź niesamowite miejsca nad Odrą, Nysą i Łabą
To właśnie rzeki takie jak Lippe, Werre czy Stever stanowią fundament legendarnej Trasy Stu Zamków (100-Schlösser-Route). Ten liczący ponad tysiąc kilometrów szlak to nie tylko gładki asfalt, ale przede wszystkim podróż śladem Wasserschlösser – wspaniałych zamków na wodzie, których fosy i stawy od wieków zasilane są przez tutejsze rzeczne dopływy. Jazda przez te zielone równiny daje rzadkie poczucie obcowania z naturą, która została ujarzmiona przez architekturę w sposób niezwykle harmonijny.
Sercem tego rowerowego królestwa jest Münster, uznawane za najbardziej przyjazne cyklistom miasto w Niemczech.
To tutaj bije puls regionu, a nowoczesna Radstation – gigantyczny parking na 3500 rowerów z pełnym serwisem i myjnią – wyznacza światowe standardy logistyki. Cały region jest zresztą wzorcowo skomunikowany koleją. Lokalne pociągi, wyposażone w wysuwane platformy niwelujące odstęp między peronem a wagonem, sprawiają, że podróżowanie z przyczepką dziecięcą odbywa się bez żadnych barier architektonicznych. W razie nagłej zmiany pogody czy burzy, ta gęsta sieć torów staje się dla rowerzystów niezawodnym planem awaryjnym.
Rytm dnia na westfalskich szlakach dyktuje woda i chłód zamkowych murów. Przyjmując spokojne tempo, idealne dla rodzin, można bez trudu pokonywać około pięćdziesięciu kilometrów dziennie, spędzając na siodełku zaledwie cztery lub pięć godzin. Pozostały czas to czysta przyjemność płynąca z odpoczynku – pikniki nad brzegami rzek, lody w małych miasteczkach i eksploracja zamkowych parków. W upalne dni zamki na wodzie stają się zbawiennym schronieniem, oferując naturalną klimatyzację w swoich historycznych wnętrzach, a ich ogrody zamieniają się w wymarzone miejsca do zabawy w chowanego. Infrastruktura dla najmłodszych jest tu oszałamiająca; nawet w najmniejszych wioskach przy trasie można liczyć na świetnie wyposażone place zabaw, które pozwalają dzieciom rozładować energię po czasie spędzonym w przyczepce.
Wszystko to odbywa się w atmosferze wielkiego bezpieczeństwa, ponieważ lokalni kierowcy słyną z wyjątkowej uwagi i szacunku wobec ogromnej rzeszy rowerzystów.
Nasza osobista więź z tym „wodnym labiryntem” narodziła się w 2010 roku, podczas wyprawy w pięcioosobowym składzie: z siedmioletnim Jankiem oraz półtorarocznymi bliźniętami podróżującymi w amortyzowanej przyczepce. Chcąc uniknąć trudów transportu własnego sprzętu z Polski, zdecydowaliśmy się na nietypowy krok – wypożyczyliśmy trzy rowery bezpośrednio w Münster na całe trzy tygodnie. Nasz dobytek podróżował w jednej, wielkiej kraciastej torbie, która spektakularnie pękła tuż po wyjściu z dworca, co zmusiło nas do błyskawicznego przepakowania sakw na wypożyczone jednoślady. Los uśmiechnął się do nas w Münster, gdzie dzięki uprzejmości gospodarza z couchsurfingu zyskaliśmy bazę wypadową w jego mieszkaniu na cały pobyt. Pozwoliło to nam na wygodny podział czasu między całodniowe wycieczki do zamków a odpoczynek w mieście. Nasz siedmiolatek zadziwił nas wtedy wszystkich, pokonując na własnym rowerze ponad 500 kilometrów podczas swojej pierwszej tak długiej podróży. Choć wyprawa obfitowała w przygody – od uciekającej w stronę torów przyczepki w Berlinie, po naprawianie znalezionej na wystawce walizki za pomocą trytytek i narzędzi rowerowych – wróciliśmy do Warszawy pełni endorfin, oczarowani sprawnością, z jaką ten region dba o ludzi na kółkach.
10 miejsc na trasie, przy których musicie zsiąść z rowerów
Radstation w Münster
Serce rowerowej logistyki, gdzie można wypożyczyć profesjonalny sprzęt i poczuć skalę rowerowej kultury Niemiec.
Dolina rzeki Werre
Niezwykle malowniczy odcinek trasy, gdzie ścieżka wije się tuż przy wodzie, oferując spokój i bliskość natury.
Zamek Hülshoff w Havixbeck
Klasyczny przykład zamku na wodzie, otoczony rozległym parkiem, idealny na pierwszy dłuższy przystanek.
Pałac Nordkirchen
Monumentalny kompleks pałacowy zasilany wodami rzeki Stever, nie bez powodu nazywany zachodniowestfalskim Wersalem.
Zamek Vischering w Lüdinghausen
Jeden z najbardziej malowniczych zamków obronnych w regionie, którego potężna fosa robi ogromne wrażenie na dzieciach.
Zamek Lembeck
Otoczony wodą barokowy pałac, który w upalne dni oferuje kojący chłód w swoich grubych murach.
Dolina rzeki Lippe w okolicach Haltern
Miejsce, gdzie rzeka tworzy szerokie rozlewiska i jeziora, będące świetnym terenem rekreacyjnym.
Zamek Raesfeld
Renesansowa perła z najwyższą wieżą zamkową w Westfalii, położona w otoczeniu starych lasów i stawów.
Zamek na wodzie Anholt
Imponujący zamek na wodzie przy samej granicy, znany z pięknych ogrodów i wnętrz dających wytchnienie od słońca.
Rynek w Münster i jezioro Aasee
Finałowy lub startowy punkt podróży, gdzie życie miejskie toczy się w rytm tysięcy kręcących się pedałów.
Partnerem cyklu jest Niemiecka Centrala Turystyki