Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?

Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie? - Fathers.pl
Dolly Joy
Tekst powstał we współpracy z serwisem towarowe.pl
Poradnik Rowery #artykuł sponsorowany #rowery #rowery cargo

Long John, Short John, trike, longtail? A może towarowy składak? Ze wspomaganiem (no raczej) czy bez? Wszystko zależy, czy chcesz swoim rowerem wozić tylko „bąbelki”, czy także psa, worki z cementem, choinkę na święta i książki w czasie przeprowadzki. 

Muszę zacząć od wyznania: tak, jestem uzależniony od rowerów cargo. Jeżdżę na nich, oglądam je na Instagramie, Facebooku i YouTube, odwiedzam targi rowerowe, by przejechać się nowymi modelami. Co tydzień odkrywam też nowe konstrukcje i start-upy, które pracują nad ich wprowadzeniem na rynek. Od kiedy po raz pierwszy – jakieś siedemnaście lat temu – wsiadłem na rower towarowy, moja najdłuższa przerwa w myśleniu o sprzęcie tego typu wyniosła pięć dni i jedenaście godzin. Uczyniwszy to wyznanie, mogę założyć, że rozumieją już państwo, jak bardzo muszę się ograniczać, by w pigułce zawrzeć opis najpopularniejszych typów rowerów cargo.

Jazda z prądem

Do niedawna kluczowy podział rowerów cargo zasadzał się na napędzie – mieliśmy zatem rowery elektryczne i bez prądu. Dziś to rozróżnienie odgrywa coraz mniejszą rolę. Spokojnie mogę powiedzieć, że od dziewięćdziesięciu do dziewięćdziesięciu pięciu procent nowych rowerów tego typu na ulicach to elektryki.

Nigdzie chyba w tym stopniu co w cargo nie jest widoczna rewolucja, jaką wywołał rozwój i upowszechnienie się silników centralnych w rowerach.

Dominują przy tym napędy wysokiej klasy, takich firm jak Bosch, Shimano i Yamaha.

Coraz mniej producentów oferuje w ogóle rowery bez wspomagania, natomiast wśród nowych konstrukcji modele cargo bez silnika nie zdarzają się wcale. Nieliczne bastiony wielbicieli jazdy przy pomocy wyłącznie siły własnych mięśni zasila kilka marek: Bullitt, Omnium i Muli. W ich wypadku sprzęt jest minimalnie tylko cięższy od klasycznego roweru. Dopóki więc nie załadujemy do środka paru worków cementu, całkiem dobrze dają sobie radę bez prądu.

Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Riese & Müller Load 75
Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Riese & Müller Packster 70
Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Urban Arrow Breeze
Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Urban Arrow Family Next

Rodzina przede wszystkim

Kolejny podział dotyczy przeznaczenia. Dominującą grupą są oczywiście rowery rodzinne. Warto jednak pamiętać, że przez prawie cały ubiegły wiek w Holandii czy Danii to rowery w ścisłym sensie towarowe – czyli do zastosowań biznesowych – stanowiły typowy widok na ulicach. Występują także konstrukcje przeznaczone na przykład do wożenia psów, a także uniwersalne. Często jeden i ten sam model, w zależności od dobranych akcesoriów, może wozić ładunki, dzieci czy czworonogi. Popularne mobilne kawiarnie rowerowe to także rowery cargo, które określiłbym jako rowery specjalne.

Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Trike – ginący gatunek, tutaj Babboe Carve Mountain

Kanoniczny trójpodział

Współcześnie występujące modele rowerów towarowych tworzą galaktykę różnorodnych rozwiązań, ale najczęściej widać wśród nich trzy rodzaje „gwiazd” w postaci rowerów typu Long John, trajków i longtaili. Te trzy uważa się za „kanoniczne”. A co to znaczy, już wyjaśniam.

Long John to rower dwukołowy ze skrzynią lub platformą zlokalizowaną w przedniej części roweru i przednim kołem przesuniętym przed tę skrzynię. Niestety nie dorobiliśmy się w języku polskim żadnego określenia, które mogłoby zastąpić tę nazwę. Ładowność tego typu rowerów wynosi z reguły od sześćdziesięciu do stu dwudziestu pięciu kilogramów, poza wagą rowerzysty. Rowerami typu Long John są na przykład Lovens Explorer i Riese&Muller Load 75, mimo biegunowych różnic w designie. Nie należy wszakże mylić Long Johna z Short Johnem – ten ostatni ma koło ulokowane pod platformą. Niezależnie od tego, czy mówimy o jednym, czy drugim, warto wiedzieć, że tego typu rowery wyróżniają się bardzo prostą obsługą, prowadzą się jak zwykłe rowery, są niemal tak samo zwrotne w codziennym ruchu i korkach, tyle tylko, że wymagają więcej miejsca do zawracania. Dlatego najczęściej wybieramy je do zastosowań rodzinnych, ale równie dobrze sprawdzają się w biznesie.

Rowery trójkołowe (trike) mogą się bardzo od siebie różnić. Najpopularniejszy typ ma z przodu skrzynię i dwa koła, podczas gdy tył wygląda w zasadzie jak w zwykłym rowerze. Są one naturalnie bardziej stabilne przy bardzo dużym obciążeniu, ale też znacznie bardziej wymagające pod względem infrastruktury niż Long Johny. No i wolniejsze. Mimo że wiele takich rowerów widać na ulicach, to trzeba wiedzieć, że jest to kategoria stopniowo wymierająca – nie kojarzę żadnego nowego trajka, który pojawiłby się na rynku w ciągu ostatnich trzech czy pięciu lat. Wybierając spośród tego typu modeli, proszę uważać na wymiary.

W polskim prawie dopuszczalna szerokość roweru wynosi dziewięćdziesiąt centymetrów – rekordowo mało jak na standardy europejskie.

Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Dolly Joy z namiotem przeciwdeszczowym
Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Lovens Explorer 2

W efekcie z wielu popularnych modeli trajków nie można u nas legalnie korzystać.

Rowery typu longtail to kolejna grupa, której brakuje sensownej polskiej nazwy. W przeciwieństwie do trójkołowców są one na wyraźnej fali wznoszącej. Mówimy o sprzęcie, który ma wzmocnioną ramę oraz wydłużony, bardzo solidny bagażnik tylny. W połączeniu z dodatkowymi podestami pod nogi pozwalają przewozić na przykład dwoje dzieci, dorosłego pasażera albo ładunek o wadze 60–100 kilogramów. Przykładem takiej konstrukcji jest choćby Riese&Muller Multitinker, z tym że akurat w tym wypadku precyzyjniej byłoby nazywać go „kompaktowym longtailem”. Jest bowiem wyposażony w małe, dwudziestocalowe koła. Konstrukcja tego typu jest pewnym kompromisem pomiędzy ładownością i wygodą prowadzenia a gabarytem.

Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Urban Arrow
Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Urban Arrow

Główna zasada: brak zasad

Czy to pełne wyliczenie? Absolutnie nie. Nie ma na tej liście na przykład trójkołowców w układzie delta, to znaczy z dwoma kołami i skrzynią z tyłu, z których korzystają firmy kurierskie. Poza tym każdego roku producenci zaskakują nas czymś nowym, co ma być kolejną odsłoną roweru towarowego. Nie raz i nie dwa sam się zastanawiałem, czy to nowe wcielenie aby na pewno można jeszcze nazwać rowerem cargo.
Szczególnie ostatnia dekada wyjątkowo obficie obrodziła w nowe konstrukcje. W tej chwili każda szanująca się firma rowerowa chce mieć w ofercie przynajmniej jeden-dwa modele cargo. Z reguły jest to jakiś typ Long Johna i longtaila.

W przeciwieństwie do producentów klasycznych rowerów firmy zajmujące się cargo nie pozwalają sobie nawzajem na kopiowanie wzorów konkurencji.

Uniwersum cargo. Który rower towarowy jest dla ciebie?
Lovens Explorer 2

Z tego powodu ich sylwetki są zawsze dość charakterystyczne, a prosta zmiana nalepki na ramie nie wyprowadzi w pole żadnego znawcy tematu. To oczywiście ma swoje konsekwencje – powstawanie coraz dalej idących hybryd.
Weźmy na przykład jedną z francuskich firm chwalącą się niedawno pierwszym modelem typu „cargotail” na świecie. Jest to swoiste połączenie Long Johna z longtailem, w którym dwoje dzieci może podróżować w skrzyni, a kolejna dwójka na bagażniku. Pojawiają się także dość egzotyczne rowery towarowe w typie gravela, rowery o regulowanej długości czy towarowe „składaki”. Z całą pewnością kwestią czasu jest pojawienie się cargo-amfibii.

Wybór właściwego roweru cargo to w gruncie rzeczy wybór stylu życia. Niezależnie od tego, czy zdecydujemy się na zwinnego Long Johna do codziennych dojazdów, pojemnego trajka na wielkie zakupy, czy wszechstronnego longtaila, zyskujemy coś więcej niż tylko środek transportu. To wolność od korków, codzienna dawka ruchu i, co najważniejsze, ogromna frajda z każdego przejechanego kilometra. Świat cargo wciąż ewoluuje, a granice tego, co można przewieźć na dwóch (lub trzech) kołach, są nieustannie przesuwane. W tym uniwersum nuda nam nie grozi, a idealny rower towarowy – niezależnie jak go nazwiemy – jest gotowy, by zmienić naszą codzienność.

Tekst powstał we współpracy z serwisem TOWAROWE.PL

 

Czytaj więcej