Od kopalni uranu po zamek z bajki. Zakamarki wokół Jeleniej Góry, w których wy odpoczniecie, a dzieciaki ruszą na poszukiwanie skarbów.
Słuchaj w formie podcastu
Są takie osoby w naszej redakcji, które jak niepodległości będą bronić tezy, że okolice Jeleniej Góry to najpiękniejszy region w Polsce. Chciałoby się te osoby zapytać: to czemu tam nie mieszkasz? Możemy się jednak zgodzić, że mało który region oferuje tyle różnorodnych atrakcji w zasięgu kilkunastominutowej jazdy pociągiem lub rowerem. Idealne miejsce na wakacje albo weekendowy wypad z dziećmi.
Osiedle Wzgórze Partyzantów (Jelenia Góra)
Wzgórze Partyzantów (w czasach niemieckichKavalierberg to architektoniczna perełka, totalnie ukryta przed wzrokiem przeciętnego turysty. To stara, przedwojenna dzielnica willowa, która urokliwie pnie się po zielonym zboczu. Kręte, brukowane uliczki, stare mury, potężne drzewa i domy, z których każdy ma swoją unikalną historię, robią niesamowity klimat. Nie ma tu tłumów, jest za to świetna, kameralna atmosfera i doskonałe widoki na Kotlinę Jeleniogórską z wyższych partii osiedla. Zjechanie z głównych szlaków i pokręcenie się po tych cichych zakamarkach to bardzo przyjemna odmiana.
Jak dojechać: Osiedle znajduje się zaraz przy dworcu PKP. Jego spokojne obejście zajmuje godzinę. Najlepiej po prostu zgubić się tu na chwilę i eksplorować okoliczne uliczki we własnym, niespiesznym tempie.
Schronisko Perła Zachodu
To schronisko wygląda dosłownie jak wyciągnięte z baśni, bo wisi na stromej skale tuż nad korytem rzeki. Zbudowano je w dwudziestoleciu międzywojennym i do dziś trzyma swój niesamowity, górski, drewniany klimat. Taras widokowy robi wielkie wrażenie, a maluchy na pewno ucieszą się na gorącą czekoladę lub gofry pokręcone rowerowym wysiłkiem. Sama droga przez Park Krajobrazowy Doliny Bobru to czysta przyjemność i świetne widoki na każdym kolejnym zakręcie.
Jak dojechać: Ścieżka rowerowa i piesza prowadzi prosto brzegiem rzeki Bóbr, bez absolutnie żadnego kontaktu z ruchem samochodowym. Uwaga: po drodze mijacie miejsce, które przez miejscowych od lat nazywane jest Końcem Świata!
Wieża Rycerska w Siedlęcinie i najstarszy komiks w Polsce
Jeśli szukacie prawdziwego średniowiecza bez grama komercyjnego plastiku, to Siedlęcin będzie strzałem w dziesiątkę. Ta potężna, kamienna wieża wygląda z zewnątrz surowo, ale w środku kryje absolutny unikat na skalę europejską. Na ścianach zachowały się czternastowieczne malowidła, które wyglądają jak najprawdziwszy, średniowieczny komiks o rycerzu Lancelocie z Jeziora. Dzieciaki z miejsca łapią ten rycerski klimat, a wy możecie im opowiedzieć historię o królu Arturze i Okrągłym Stole, stojąc w autentycznych, starych murach. To potężna dawka historii podana w rewelacyjnej i bardzo przystępnej formie.
Jak dojechać: Jadąc z Jeleniej Góry do Perły Zachodu jedźcie po prostu dalej. Z Siedlęcina możecie wrócić do Jeleniej Góry ulicami Topolową, Lwówecką i Leśną. W obie strony czeka was kilka podjazdów!
Camp 66 (Karpacz / Ścięgny)
Zamiast gnieździć się w zatłoczonym turystami centrum Karpacza, warto odbić kawałek dalej i poczuć zupełnie inny wymiar relaksu. Camp 66 to miejscówka, która kapitalnie łączy kempingowy luz z pełnym komfortem i niesamowitym widokiem prosto na Śnieżkę. Mają tu świetne, ekologiczne podejście, rozwieszone hamaki, namioty i wielką przestrzeń, w której dzieciaki mogą bezpiecznie biegać do utraty tchu, a ojcowie na spokojnie wypić kawę z widokiem na szczyty. To genialna baza wypadowa, w której rano budzi was szum drzew, a wieczorem można posiedzieć przy ognisku i zaplanować kolejny dzień. Kuchnia jest obłędna, atmosfera jedyna w swoim rodzaju. Dość powiedzieć, że za Camp 66 odpowiadają ci sami ludzie, którzy do niedawna prowadzili słynne schronisko Samotnia
Jak dojechać: Camp 66 leży w Ścięgnach, rzut beretem od Karpacza. Z dworca w Karpaczu to naprawdę niedaleko.
Miedzianka
Da się tę historię sprzedać dzieciakom jak najlepszy thriller! Miedzianka to miasteczko, które dosłownie zniknęło z powierzchni ziemi. Przez setki lat tętniło życiem, ale po wojnie, w wyniku rabunkowego wydobycia uranu przez Rosjan, zaczęło się zapadać i trzeba było je zrównać z ziemią. Dzisiaj to przepiękna, zielona łąka z widokiem na góry, na której zachowało się zaledwie kilka oryginalnych budynków. Zwieńczeniem wycieczki jest wizyta w nowoczesnym Browarze Miedzianka, który stanął na zboczu. Można też zajrzeć do Szybu Miedzianka, w którym zorganizowano małą księgarnię i galerię. Budynek zaprojektował jeden z najbardziej uznanych polskich architektów – Robert Konieczny.
Jak dojechać: Najlepiej wysiąść z pociągu na stacji Janowice Wielkie. Stamtąd czeka was dość krótki, ale bardzo treściwy podjazd rowerem lub energiczny spacer pod górę.
Zamek w Karpnikach
Dolina Pałaców i Ogrodów to dolnośląska odpowiedź na dolinę Loary, a Zamek w Karpnikach to jej absolutna gwiazda. Zamek otoczony fosą z prawdziwego zdarzenia wygląda tak, jakby go ktoś przed chwilą wyciągnął z filmu Disneya. W dziewiętnastym wieku zjeżdżała tu arystokracja z całej Europy. W czasie II Wojny Światowej Niemcy zaś składowali tu przez jakiś czas wywożone wgłąb kraju. Budowla robi potężne wrażenie swoją neogotycką architekturą, a jazda na rowerze wokół dawnych założeń parkowych to czysty relaks. Młodsze dzieci od razu wchodzą w tryb poszukiwaczy skarbów i rycerzy, a starsze na pewno docenią genialne, fotogeniczne kadry.
Jak dojechać: Ponownie świetnie sprawdzi się stacja kolejowa Janowice Wielkie lub Trzcińsko. Stamtąd to zaledwie kilka kilometrów pedałowania przez niesamowicie malownicze i spokojne tereny u podnóża Gór Sokolich.
Park w Bukowcu
Bez cienia przesady można powiedzieć, że Hrabia Fryderyk Wilhelm von Reden był ojcem śląskiego przemysłu. Na szczęście po godzinach wolał zieleń od węgla, więc razem z żoną Fryderyką urządzili tu jeden z pierwszych parków angielskich w tej części Europy. Rozmach założenia był na tyle duży, że na popołudniową herbatę zjeżdżał tu często pruski król. Dzisiaj to po prostu ogromny teren spacerowy, w którym można przepaść na pół dnia.
Są tu zarośnięte jaskinie, stawy, sztuczne ruiny dawnego opactwa, a nawet krąg druidów. Wszystkie te miejsca ( z wyjątkiem stawów!) nadają się do tego, by dzieci zniknęły w nich na dłuższą chwilę w poszukiwaniu wyimaginowanych skarbów, dając wam zasłużony moment na złapanie oddechu. Z kolei z wieży widokowej Belweder widać Śnieżkę. Słowem: to wielki, dziki plac zabaw dla młodszych i całkiem sensowna, spokojna trasa rowerowa dla starszych.
Jak dojechać: Jeśli jesteście w Jeleniej Górze, to najlepiej podjechać pociągiem do Mysłakowic albo Łomnicy i stamtąd wystartować rowerami (a z Mysłakowic można nawet i pieszo). Jeśli jedziecie od strony Wrocławia i Wałbrzycha trzeba wysiąść na stacji Wojanów i być przygotowanym na dziewięć kilometrów pedałowania. (ale po drodze są jeszcze pałace w Wojanowie i Łomnicy!) Bukowiec leży bardzo blisko Karpnik, więc jeśli macie w nogach trochę więcej prądu, gładko połączycie oba zamki w jedną wycieczkę.