Weekend z młodymi

Beata Ostrowska / NOTsoFAR
Zdjęcia: NOTsoFAR

Wiecie, co jest najpiękniejsze w odpoczynku w Polsce? Nie spinacie się. Nie pędzicie. Znacie ten kraj. Jest wam bliski. Nie musicie zaliczać kolejnej katedry i następnego muzeum, bo „może już tu nigdy nie wrócimy”. Po prostu bierzecie się za ręce i robicie, co chcecie. Budzicie się bez pośpiechu, bez złowrogich pomruków. Nie patrzycie nerwowo na zegarek, po prostu tu jesteście. Uważni i obecni.

Tu, czyli gdzie? W lokalnych miejscówkach. Wszędzie tam, gdzie jest magicznie, gdzie nie czujecie się intruzami, ponieważ macie dzieci. Tam gdzie solidnie was nakarmią, a łóżko, w którym będziecie zasypiać, pozwoli wam zapomnieć o całym świecie.

Jeździmy z dzieciakami już dziesiąty rok, po Polsce również, i nie możemy się nadziwić, jak wspaniali ludzie chcą nas gościć, jakie piękne wnętrza na nas czekają, jak cudowne jedzenie ląduje na naszych talerzach. Też chcecie wiedzieć? Wybraliśmy dla was 5 miejsc rozsianych po różnych zakątkach Polski, zupełnie od siebie różnych, bo przecież wy jesteście różni i różnorodna jest właśnie Polska.

Dom na Łąkach (fot. 1, 2 i 3)

…a według naszych dzieci – domy z pagórkami i łąkami idealnymi do turlania, z dużymi rodzinnymi pokojami, pięknym ogrodem, placem zabaw, bawialnią na niepogodę i pysznym jedzeniem.

Malownicza okolica jest idealna na wspólne spacery szlakiem cerkwi, po dolinach lub na Lackową. Gospodarze nauczą was ubijania masła lub pieczenia pysznego chleba.

Polna Zdrój (fot. 4 i 5)

Przepiękny dom z widokiem na Karkonosze, pełen kwiatów z cudowną właścicielką, która nakarmi was tak, że już po śniadaniu będziecie myśleli, co dobrego dostaniecie na obiad. Uwaga! Magda ma niebezpieczną właściwość czytania w myślach i wie, kiedy dzieci mają ochotę na mielone. Do tego plac zabaw jak wielka piaskownica i dom, do którego nasze dzieci chcą się przeprowadzić.

Koniecznie pokażcie dzieciakom Zaporę w Pilichowicach, ruszcie szlakiem do Kolorowych Jeziorek lub na poszukiwanie złota. Sprawdźcie też, czy wszystkie wulkany rzeczywiście wygasły i poczujcie się jak Harry Potter w Zamku Czocha.

Zagroda Kuwasy (fot. 6, 7 i 8)

To miejsce, gdzie dzieci mogą być naprawdę wolne, a gospodarze rozumieją, po co mamy dzieciństwo. Zamiast cywilizacyjnych nowinek mamy ptasie trele za oknem, zwierzaki  i teren, gdzie można się ukryć przed światem.

Poszukajcie razem wilków, wybierzcie się na spływ kajakowy lub tratwami po Biebrzy.

Mazurskie Siedlisko Kruklin (fot. 9, 10, 11 i 12)

Niby hotel, ale daleko mu do bezosobowych kombinatów. Klimatyczne pokoje w chacie i niezwykle przyjazna obsługa sprawią, że poczujecie się jak u siebie. To piękne siedlisko pośrodku niczego, gdzie możecie rozkoszować się ciszą lub szaleć w basenie, spotkać sarny i żurawie, codziennie głaskać konie lub nauczyć dzieci łowić ryby.

Wieczorem zróbcie sobie ognisko, a gdy będzie cieplej – zabierzcie dzieci do jacuzzi pod gwiazdami. Idealne miejsce na snucie długich opowieści.

Wiejska Zagroda Podlasie (fot. 13 i 14)

Prawdziwie sielski klimat na naszym ukochanym Podlasiu. Dom z hamakami i tarasem, gdzie możecie zjeść, patrząc na sad i starą stodołę. To takie miejsce, że my – dorośli – musimy zwolnić. Dzieci – wiadomo – będą biegać, a jest naprawdę gdzie.

Weźcie rowery, ruszcie na spotkanie z żubrami lub Szlakiem otwartych okiennic. Albo wiecie, co? Nie róbcie nic. I tak też będzie dobrze.

Więcej opcji na rodzinne wypady znajdziecie na stronie NOTsoFAR.