Tato, nie odchodź

Redakcja

Ten wielokrotnie nagradzany i doceniony przez krytyków dokument powinni obejrzeć wszyscy ojcowie. To czysty obraz walki ludzi z trudnego środowiska o godne ojcostwo.

Czterech ojców, dwa lata zmagań i setki przeszkód w walce o dobro swoich dzieciaków. W dokumentalnym filmie „Daddy Don’t Go” dwóch reżyserów rejestruje życie potarganych przez los nowojorczyków. Alex, Nelson, Roy i Omar to młodzi ojcowie – trzech z nich jest jeszcze przed trzydziestką – którzy z uwagi na kiepskie warunki życiowe mają prawne i społeczne problemy z wychowywaniem dzieci.

26-letni Alex samotnie wychowuje swojego synka w Harlemie. Chłopaki żyją w tragicznych warunkach – w miejscu, które trudno nawet metaforycznie nazwać schronieniem. Alexowi grozi więzienie, ale zapytany o odebranie syna, odpowiada, że rozdzielić może ich tylko jego śmierć. Roy ma 29 lat i jest byłym przestępcą, który ma pełne prawo do opieki nad swoim synem. Roy i mały Caiden mieszkają z rodzicami Roya, młody tata próbuje przezwyciężyć swoją kryminalną przeszłość i naprawić trudne relacje z ojcem. Jest zdeterminowany – chce, żeby jego syn dorastał w lepszych warunkach niż on. Omar – 36 lat na karku – walczy z sądem rodzinnym na Bronxie o dalsze prawo opieki nad trójką swoich dzieciaków. – Czuję, że bycie ojcem jest jedyną rzeczą, w której jestem dobry i to sprawia, że ​​się nie poddaje – deklaruje Omar. 27-letni Nelson to były członek gangu Latin King. Mimo bezrobocia stara się żyć z dala od ulicznego życia. Ma dla kogo – syn i dwie córki potrzebują ojca.

Dostęp do całego filmu można wykupić tutaj. My (z kluchą w gardle) serwujemy trailer.

www.daddydontgothemovie.com