Spis drzewny

Redakcja

W tej książce znajdziecie portrety prawie 60 drzew. Możecie się szykować na wyprawę do lasu, parku albo ogrodu dendrologicznego!

Figowiec jest nazywany „dusicielem”, bo jego nasiona zapuszczają korzenie w korze żywiciela, brzoza himalajska do wzrostu wykorzystuje wodę z topniejącego śniegu, a z żywicy sosny pinii otrzymuje się terpentynę, którą dobrze znają malarze. Takich ciekawostek o drzewach znajdziecie tu znacznie więcej. Obok pięknych rycin drzew autorstwa Emmanuelle Tchoukriel pojawiają się krótkie opisy charakterystyki gatunku i sylwetki zwierząt, które żyją w danym otoczeniu. Trzeba przyznać, że francuska ilustratorka, która specjalizuje się w sporządzaniu rycin naukowych, sportretowała wszystkie okazy mistrzowsko. Z ciekawostek dodamy, że Emmanuelle wykorzystała do ich stworzenia rapidografu (to taki cienki pisak kreślarski w postaci pióra), tuszu chińskiego i akwareli. Najchętniej te rysunki jabłoni, świerku czy eukaliptusa opatrzylibyśmy ramkami i podziwiali na ścianie.

Ale zostawmy je na kartach tego zacnego inwentarza i traktujmy jako rzetelną bazę. Po pierwsze, książka posłuży nam jako mała encyklopedia drzew, z której dowiemy się na przykład, że najwyższe drzewo świata, czyli sekwoja wieczniezielona, osiąga wysokość trzydziestopiętrowego wieżowca! Nie bez powodu dostało się jej specjalne miejsce – sekwoja zajmuje aż dwie strony książki. Po drugie, inwentarz możemy traktować jak przewodnik – wiadomo, że nie każdy okaz znajdziemy pośród polskiej flory, ale taką brzozę czy jarząb pospolity z łatwością namierzycie w parku lub lesie. Chyba nie musimy podpowiadać, że z takich wypraw można przynosić liście, zasuszać je i sporządzić zielnik, który będzie doskonałym aneksem do tego inwentarza!

„Ilustrowany inwentarz drzew”
tekst: Virginie Aladjidi

ilustracje: Emmanuelle Tchoukriel
Wydawnictwo Zakamarki