Białowieskie tropy

Sylwia Kawalerowicz

Tomek Samojlik to jeden z ulubionych autorów moich dzieci. Do książeczek o żubrze Pompiku, który przeżywa rozmaite przygody w Puszczy Białowieskiej, chętnie wracamy – lubimy je za poczucie humoru oraz fakt, że każdy rozdział uczy czegoś ciekawego o przyrodzie. Nic dziwnego – Tomek, jest nie tylko autorem książek i komiksów dla dzieci – na co dzień pracuje naukowo w Instytucie Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk w Białowieży. Zajmuje się historią przyrodniczą, zwłaszcza wpływem człowieka na puszczę.

Tomek mieszka w białowieskiej Hajnówce, razem z żoną i dwójką dzieci, z którymi nie raz przemierzał puszczańskie szlaki. Specjalnie dla nas wybrał trzy najfajniejsze, łatwo dostępne trasy po puszczy, które warto odwiedzić z dzieciakami i podzielił się swoim patentem na to, jak sprawić, by wycieczka do lasu dla wszystkich była przyjemna.

Szlak Dębów Królewskich w Starej Białowieży

500 lat temu stał w tej okolicy dwór łowiecki Jagiellonów. Ja sam wykopywałem tutaj podczas badań archeologicznych kafle piecowe. To ścieżka edukacyjna o długości około 500 m. Wiedzie wśród kilkudziesięciu wiekowych dębów, z których niektóre mają nawet 500 lat. Najmłodsze zaczęły kiełkować przynajmniej 150 lat temu. Szlak wiedzie wygodną kładką przystosowaną do wózków. W Uroczysku Stara Białowieża stworzono miejsca odpoczynku: jest wiata na polanie, ławki wzdłuż trasy, miejsce przeznaczone do organizacji ognisk i imprez plenerowych.

Ścieżka edukacyjna „Żebra żubra”

Świetna sprawa: ponad cztery kilometry kładką w podmokłym lesie, którego od lat już się nie tnie. Ścieżka zaczyna się kilka kilometrów za Białowieżą w kierunku wsi Budy. Drewniana kładka prowadzi wśród olch, jesionów, świerków i lip. Trasa kończy się w Pokazowym Rezerwacie Żubra.

Zalew Topiło

Można dojechać tutaj samochodem albo kolejką wąskotorową, rowerami może być zbyt forsownie z dziećmi. Sztuczne jezioro otoczone lasem jest okazją do obserwacji mnóstwa gatunków ptaków i płazów, przy odrobinie szczęścia można i jakiegoś ssaka dostrzec. Jezioro przecina w połowie grobla przez która prowadza tory kolejki wąskotorowej.

Dobra rada

Na dziecięcą wyprawę nie polecam raczej rezerwatu ścisłego, mimo mojej miłości do tego miejsca – tam trzeba pójść po pewnym przygotowaniu, żeby nie zmarnować tej wizyty. To prawdziwe serce Puszczy, ale żeby to zrozumieć, trzeba już co nieco wiedzieć i nie spodziewać się (co niestety jest dość powszechne), że pierwotna puszcza to gęstwina prastarych dębów i sosen. Las pierwotny to żywa tkanka, tam każde stare drzewo zaraz zastępuje pokolenie młodych osesków, a działanie natury często owocuje mało przyjemnymi dla niewyrobionego oka połaciami powalonych drzew.

Jeśli zaś chodzi o patenty pomocne przy zwiedzaniu puszczy z dziećmi, to mam jeden – bez przesady. Nie zarzucam dzieciaków informacjami, bo to nie wycieczka z przewodnikiem. Obserwujemy i szukamy ciekawostek, śmiesznego śluzowca, huby o niezwykłym kształcie, mchu na pniu, nisko położonej dziupli, a potem zastanawiamy się co to, po co, jak działa itp. No i nie boję się powiedzieć, że nie wiem, wtedy szukamy w encyklopedii albo robimy zdjęcie i sprawdzamy w domu.

Tomasz Samojlik jest jednym z najpopularniejszych w Polsce autorów książek ilustrowanych i komiksów dla dzieci. Rozgłos przyniosły mu komiksy edukacyjne, których bohaterami są żubr i ryjówka, czyli największy i najmniejszy ssak w Polsce. „Ostatni żubr” jego autorstwa opowiada o wyginięciu żubrów w Puszczy Białowieskiej po I wojnie światowej. „Saga o ryjówce” to z kolei opowieści o perypetiach najmniejszych ssaków. W tej serii ukazały się albumy: „Ryjówka przeznaczenia”, „Norka zagłady” i „Powrót rzęsorka”. Samojlik jest także autorem serii książek o perypetiach młodego żubra Pompika. Na bazie książek powstał również serial animowany oraz gra planszowa. Dla Instytutu Biologii Ssaków PAN Samojlik, który od niedawna jest doktorem habilitowanym, tworzy też komiksy będące humorystycznym streszczeniem najnowszych artykułów naukowych lub komentarzem do aktualnych tematów badawczych.