Na ratunek – Sudety

Redakcja

Porzucenie miejskiego zgiełku wychodzi na dobre nie tylko porzucającym. Wypadkową takiej decyzji może być zielony azyl dostępny dla każdego.

Taką enklawę stworzyli Kasia i Lokusz wybierając życie w Kotlinie Kłodzkiej, w otoczeniu lasów i górskich strumieni. W Potoczku (Neißbach), przygranicznej wiosce położonej w Masywie Śnieżnika stworzyli miejsce otwarte dla pasjonatów koni, sztuki i dobrego jedzenia. Razem z Kasią i Lokuszem na stałe mieszka tu około 20 osób. Duet zgodnie mówi o Potoczku, że to „prawie koniec świata”.

Kasia, którą mogliście poznać dzięki artykułowi o pieczeniu chleba, dba o to, by brzuchy gości były pełne, natomiast Lokusz – mający uprawnienia Przodownika Górskiej Turystyki Jeździeckiej II stopnia – zapewnia kowbojskie wędrówki. I całe szczęście, bo okolice są idealne do jazdy konnej. U Lokusza na stałe mieszka 6 koni przygotowanych do pracy na ujeżdżalni i w terenie.

Za jedyne 30 zł, poza oczywistym pokojem z wygodnym łóżkiem, gospodarze zapewniają otwarty salon z dobrze zaopatrzoną muzykoteką i filmoteką. Brzmi nieźle. Z naszym zastrzeżeniem, że relaks w wersji audio może nastąpić po całodziennej eksploracji sudeckich okolic. Na samą myśl, cieknie nam ślinka.

U lokusza
Potoczek 12
57-530 Międzylesie