Alfabet afektów

Redakcja

Niektóre emocje trudno pojąć, zwłaszcza gdy pojawiają się znienacka. Z tym ilustrowanym przewodnikiem dzieciakom będzie znacznie łatwiej.

Znacie te erupcje złości młodych, kiedy coś idzie nie po ich myśli? Libby Walden objaśnia to całkiem sugestywnie: „Wybuchnie lawa niby grom, co wprawia ziemię w drżenie”. Czasem w miejsce irytacji można wstawić smutek albo zazdrość – każde z nich na równi wywołuje też zakłopotanie, bo jak tu poradzić sobie z tym dziwnym czymś, co właśnie opanowało małe głowy i ciała? Nam, dorosłym niełatwo jest reagować na dziecięce wybuchy, ale trzeba pamiętać o tym, że dzieciom wtedy wcale nie jest łatwiej. No dobra, o co chodzi z tymi uczuciami?

W pięknie wydanym picturebooku, który nareszcie pojawił się w polskiej wersji językowej, autorka wyjaśnia pokrótce, jak nazwać konkretne emocje. Sporo jest tych złych, ale bez obaw – pozytywne też się pojawiają. I tak oto mamy uniwersalnego, choć nienazwanego bohatera – chłopca w czapce, który przedstawia po kolei dodatkowych bohaterów: Odwagę, Smutek, Złość, Radość, Samotność, Zazdrość, Wstyd, Ekscytację, Strach i Spokój. I tu z miejsca nagradzamy skromnymi brawami Richarda Jonesa, który swoimi ilustracjami trafia w sedno. Bo wiadomo, że złość to dużo gorąca i czerwieni, a spokój to łódka na spokojnej wodzie. Ten rysownik, podobnie jak sama autorka tekstu, wiedzą, o co chodzi w dziecięcym świecie. Nie dość, że wprost objaśniają, jak rozpoznać, który afekt akurat nas opanował, to jeszcze podają to w pięknej formie. W miejsce chłopca możecie śmiało wstawić wyciętą postać waszego dziecka. Będziecie mieć co najmniej 10 powodów, by podyskutować o tym, jak emocje na nas wpływają, jak je nazwać, no i wreszcie – oswoić.

„Uczucia”
tekst: Libby Walden
ilustracje: Richard Jones
wydawnictwo Zielona Sowa